Iron Shield Records
Brzmi jak: rzemieśliniczy thrash
Czterech niemłodych Niemców terminowało do niedawna w Brain Damage, projekcie oryginalnych gitarzystów Vendetty. Coś im jednak nie pasowało, więc założyli własny zespół. Oczywiście słychać tu Vendettę, ale także, a raczej przede wszystkim, Exodusa. W mniejszym stopniu – Metallikę, Slayera i Kreatora. Mamy więc do czynienia z bardzo thrashowym thrashem, jak od linijki. Przy pierwszym odsłuchu porywającym, przy kolejnych – coraz mniej. Cóż, dopiero napasłem uszy swe doskonałymi płytami młodziutkich debiutantów, którzy (oby!) mogą zmienić oblicze gatunku. Lesson In Violence niczego nie zmieni. Tu nie ma przebłysków geniuszu, jest rzemiosło. I irytujące teksty o thrashowości thrashu, brzmiące niczym trawestacja tokowań Manowar. Brrr, z takim podejściem mój ukochany gatunek może zostać własną karykaturą. Schweinfurtczycy nie podbili mojego świata, ale dla fanów thrashu jest to kolejna solidna płyta. Tylko i aż.
https://www.facebook.com/lessoninviolencebandofficial
Vlad Nowajczyk [6.5]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz