Golden Core / ZYX
Brzmi jak: lżejsze rejony NWOBHM
Na niepięknej okładce widać wokalistę Andy Wooda na trójkołowym rowerku. Ten Wood to niezły gagatek. Zaczynał jako gItarzysta Rhabstallion, po rozwiązaniu kapeli dołączył do Tredegar , gdzie grał z Tonym Bourge (ex-Budgie). Potem wylądował w Cloven Hoof, nagrywając z nimi klasyczne płyty “Dominator” i “A Sultan’s Ransom”. Na pełnoczasowy debiut w macierzystych barwach poczekać musiał aż do... 2021 roku! W międzyczasie okazało się, że potrafi świetnie śpiewać, w reaktywowanym zespole objął więc funkcję podwójną.
Przyznam, że przedwoodowe dokonania Rhabstallion muszę dopiero nadrobić. Uczynię to z pewnością, bowiem drugi krążek tych weteranów wymiata. Może się kojarzyć z wczesnym Saxon, z Dio, odrobinę z Iron Maiden i AC/DC, ale zespół przetwarza te wpływy po swojemu. Aż skrzy się tu od znakomitych melodii, podanych w gęstym sosie potężnych riffów i doskonale dopasowanych solówek. Czapki z głów! I pomyśleć, że w polskim grajdołku niewiele o tym zespole słychać.
https://facebook.com/rhabstallion
Vlad Nowajczyk [10]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz