środa, 21 stycznia 2026

BLACK RABBIT “Hypnosomia”, “Chronolysis”, “Warren Of Necrosis”

 Brzmi jak: przedziwny misz-masz, zaskakująco słuchalny

Holenderski Czarny Królik działa od 2014, ale debiutanckiego pełniaka wypuścił dopiero w 2023. Następnie skupił się na krótszych formach w postaci dwóch EPek. Na tych trzech materiałach słychać przedziwny miks wspływów Amon Amarth, Revocation, Testament, Dimmu Borgir (okazjonalne klawisze) i... Blind Guardian (okazjonalne chóry). Wydawałoby się, że składnik główny powinien wywoływać niestrawność, tymczasem Black Rabbit jest zaskakująco słuchalny. Ba, to wszystko naprawdę dobrze siedzi. Nie potrafię jednak stwierdzić, czy moje pozytywne nastawienie to efekt zimowego nastroju czy faktycznej jakości muzy. Jedno jest pewne: zaskoczyli na plus.

https://www.facebook.com/OfficialBlackRabbit

Vlad Nowajczyk [-]




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz