czwartek, 1 stycznia 2026

EVERRISE “Lost”

 

Brzmi jak: melodeath

Nie znam wcześniejszych dokonań tego francuskiego kwintetu, ale skład mieli wówczas nieco inny. Na posterunku zostali wokalista i basista (wcześniej obsługujący gitarę). Nowi grajkowie spisują się znakomicie, jest tu pięknie pograne na wiosłach. Everrise rzeźbi w ramach gatunku, który już parę lat temu wydawał się wyczerpany, a jego gwiazdy odpłynęły w dziwnych kierunkach. Jakimś sposobem, Francuzów schorzenia melodeathowej sceny wydają się nie dotyczyć.

“Lost” sporo czerpie z “Lesbian Show” Nightfall, ale także z wczesnych In Flames i Dark Tranquillity oraz współczesnego Carcass. Co tu kryć, bardzo dobrze się tego słucha. Znakomicie skrojone, fantastycznie zagrane i nie gorzej wyryczane.

https://www.facebook.com/EverRiseMetal

Vlad Nowajczyk [8.5]


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz