Brzmi jak: hard/heavy/thrash
Co tu kryć, nazwa Motorbreath już zawsze kojarzyć mi się będzie z królem sucharów na forum rockmetal.pl, Strutym. O ile pamiętam, dość rzadko tam bywał, ale jak już walnął, to z siłą atomówki. Ot, basista. RIP, zeszło mu się w 2021.
Zespół przetrwał, zresztą już kiedyś działali bez Strutego. Jego następcą za mikrofonem został Seba (ex-Dragon’s Eye). Jest mniej metallikowo, choć oczywiście nie do końca, zostały riffy niczym z Kill’em All.. Świetne wokale kojarzą się ze starym Heathen, a instrumentalno-kompozycyjnie klimat zrobił się nieco hardrockowy. Nie pudlowaty, o nie. Ot, spiłowany pazur. Czy to źle? Nie w tym przypadku, bo mi się na “ArteFaktach” w zasadzie wszystko zgadza.
https://www.facebook.com/MotorbreathBand/
Vlad Nowajczyk [8]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz